Przejdź do głównej zawartości
Czasem zdarz się jednak że w sklepie z tanim badziewiem kupi się coś co spowoduje przyjemne wrażenia. Dwie (małpy) czyli dwa aparaty jednorazowe w cenie 2 zł za sztukę, zakupione z myślą o tym projekcie. Fotografowanie tym cudeńkiem to jednak wyczyn nie lada. Pomimo iż posiada on szereg usprawnień w postaci włącznika lampy błyskowej, ręcznego przesuwu kliszy i jednego przycisku spustowego to efekt może okazać się nieprzewidywalny- słaby- zaskakujący czy powalający. Jestem na półmetku, otworzona kamerka ujawniła kasetę po filmie KODAK 200 36, ale zalepioną została brązową nalepką zastępczą opisującą ten film jako 200ka i 24ka firmy no name, chociaż na opakowaniu podali informację że film pochodzi z UE ;) Dzisiaj klisza trafiła do lab'u. Czekam teraz do poniedziałku z niecierpliwością i wielką ciekawością (tak jak dawniej bywało:) na wywołanie i skan. Mam nadzieję że kilka fotek wyjdzie dobrze, wtedy na pewno znajdą się tutaj. Tymczasem pozostaje mi oczekując poniedziałku, kombinować nad zdjęciami na drugą małpę;)
Komentarze
Prześlij komentarz